Aktualny ideał to
przeogromny areał.
Abstynencja
absolwentów atrakcją astronomiczną akademii.
Autentyczna
autobiografia autokraty zawsze robiła wrażenie na autorach różnego autoramentu.
Elegancki
elektronik Emanuel Emski egzaminuje Edka elektryka.
Euforia idioty
zaaferowała jednoosobowe audytorium uosobionego intelektualisty.
Tracz tarł tarcicę tak, takt w takt, jak takt w takt
tarcicę ratak tarł.
Moje miłe małe,
miłe moje małe, małe moje miłe, miłe małe moje, moje małe miłe, małe miłe moje
Płaczliwa płaczka
płakała nad tandetnym płaszczem buńczucznego dzierżymordy.
Z czeskich strzech szło Czechów trzech.
Gdy nadszedł
zmierzch, pierwszego w lesie zdusił zwierz,
Bez śladu w gąszczu
drugi sczezł,
Trzeci jedno z
Czechów trzech
Osiągnął marzeń kres.
W szale skrzypki trzy strzaskał mistrz.
Trzasnął drzwiami też
zgrzyt mu zbrzydł,
Przecież sprzęt
przestał brzmieć.
Przez przypadek
starzec sczezł,
Żebrząc żre zżuty
strzęp
Przy użyciu
sztucznych szczęk.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz